W miniony weekend staszowscy i połanieccy policjanci dokonali zatrzymania 20-letniego mężczyzny, który jest podejrzewany o kradzież oleju napędowego na stacji paliw w Połańcu. Działania sprawcy wycisnęły piętno przestępstwa, które może okazać się większe, niż początkowo sądzono. Mężczyzna, aby uniemożliwić identyfikację, wykorzystał tablice rejestracyjne z innych pojazdów. Policja nie wyklucza, że zatrzymany może być zamieszany w inne podobne wykroczenia.
Do incydentu doszło w sobotni wieczór, gdy policja odebrała zgłoszenie o kradzieży na jednej z lokalnych stacji. Kierowca Volkswagena, który przyjechał z przyczepką, zatankował niemal 500 litrów oleju napędowego, a następnie odjechał bez dokonania płatności. Po oszacowaniu strat ustalono, że wartość skradzionego paliwa przekroczyła 3500 złotych. Dodatkowo okazało się, że tablice rejestracyjne pojazdu pochodziły z innych aut, co komplikuje sprawę.
Policjanci, którzy szybko przystąpili do działania, zlokalizowali i zatrzymali podejrzanego w niedzielę przed południem na terenie powiatu mieleckiego. W toku dalszych czynności ujawniono, że mężczyzna zdążył już sprzedać część skradzionego paliwa. Odzyskano również mienie, a sprawca został umieszczony w pomieszczeniu dla zatrzymanych. W trakcie przeszukania pojazdu znaleziono dodatkowe tablice rejestracyjne, co sugeruje, że sprawa może mieć szerszy zasięg oraz różne powiązania. Policja prowadzi teraz dochodzenie w tej sprawie, aby ustalić, czy zatrzymany ma na swoim koncie inne kradzieże paliwa.
Źródło: Policja Staszów
Oceń: Zakrojona na szeroką skalę kradzież paliwa w Połańcu
Zobacz Także


