W Staszowie doszło do poważnej kolizji drogowej, której sprawca prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna wsiadł za kierownicę BMW, mając blisko 1,7 promila alkoholu w organizmie. Jak wynika z relacji, kolizja nie tylko zakończyła jego podróż, ale także pociągnie za sobą konsekwencje prawne. Policja wszczęła postępowanie w tej sprawie, a kierowca odpowie przed sądem.
Do zdarzenia doszło w sobotę kilkanaście minut po godzinie 17.00, kiedy to dyżurny staszowskiej policji otrzymał zgłoszenie o kolizji. Funkcjonariusze niezwłocznie ruszyli na miejsce wydarzenia, gdzie ustalili, że 34-letni kierowca nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu. W wyniku tego najechał na tył hyundaia, którym kierował 39-letni mężczyzna.
Podczas interwencji funkcjonariusze przeprowadzili badanie trzeźwości kierowcy BMW, które ujawniło niebezpieczny poziom alkoholu w jego organizmie. Został on w konsekwencji zatrzymany, a jego sprawa trafi do sądu. Mężczyzna może spodziewać się kary do 3 lat pozbawienia wolności za jazdę w stanie nietrzeźwości, co podkreśla powagę sytuacji i odpowiedzialność, jaką każdy kierowca powinien ponosić na drodze.
Źródło: Policja Staszów
Oceń: 34-latek wsiadł za kierownicę po alkoholu, spowodował kolizję
Zobacz Także

